Dziś są imieniny: Fabioli, Miły, Sebastiana

dodane: 12-12-2019 08:49   |   wyświetleń: 1186

Cenzura nie przejdzie! Publikujemy zakazane teksty Tygodnika Zamojskiego. W geście solidarności

35 wydawców lokalnych z całej Polski publikuje na swoich portalach teksty Tygodnika Zamojskiego, na który sąd nałożył prewencyjny zakaz publikacji
Cenzura nie przejdzie! Publikujemy zakazane teksty Tygodnika Zamojskiego. W geście solidarności 
Media lokalne to najważniejszy bezpiecznik Polski samorządowej. Opisują, relacjonują, ale przede wszystkim pełnią funkcje kontrolne wobec władzy i patrzą jej na ręce.

W listopadzie w Zamościu doszło do wstrząsającej sytuacji: Sąd Okręgowy uznał, że ważniejsze jest dobre samopoczucie osób publicznych i miejskiej spółki, niż prawo mieszkańców do informacji. Nałożył na Tygodnik Zamojski 11-miesięczny zakaz publikacji na temat działalności Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w tym mieście. 
Nakazał także usunięcie dotychczas opublikowanych tekstów ze strony internetowej. To nic innego jak zakazana w konstytucji cenzura prewencyjna. Jeśli będziemy się godzić na taka metodę, jeśli nie zaprotestujemy, obudzimy się w rzeczywistości, w której takie zakazy są normą. Nie wchodząc w meritum sporu między spółką a gazetą, protestujemy przeciw ograniczaniu prawa mieszkańców do informacji PRZED rozstrzygnięciem sądowym. Takie sądowe zabezpieczenia to śmierć mediów. A bez mediów nie ma demokracji. Sądowy zakaz dotyczy tylko Tygodnika Zamojskiego. Dlatego 35 wydawców lokalnych, w geście solidarności, publikuje na kilkudziesięciu portalach zakazane teksty. Ukazują się tego samego dnia.

Łuków 24, będzie publikował teksty zmieszczone w Tygodniku Zamojskim 

Artykuł, od którego wszystko się zaczęło 

CBA sprawdza, czy w Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej w Zamościu nie został ustawiony przetarg


Dlaczego Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. w Zamościu wybrało ofertę zamojskiej firmy, za 8,5 mln zł, o blisko 2 mln zł droższą od oferty firmy z Gdańska? Czy to przypadek, że spółka zleciła wykonanie dokumentacji inwestycji siostrze właściciela firmy, która potem wygrała ów przetarg? I kolejny zbieg okoliczności: zwycięzca przetargu niemal dokładnie podał cenę inwestorską. W tej sprawie pytań jest więcej. Właśnie to jest przedmiotem zainteresowania Centralnego Biura Antykorupcyjnego.


Informacja o tym, że CBA interesuje się zamojską spółką miejską, krążyła od kilku tygodni. – Jakie konkretnie przetargi sprawdzają służby? – dopytywała na sesji 27 sierpnia radna Marta Pfeifer. Odpowiedzi nie uzyskała. Ani na to pytanie, ani na postawione kilka dni wcześniej, podczas posiedzenia komisji budżetowej, m.in. o wysokość zarobków na stanowisku prezesa PGK w latach 2014-2017 czy nakładów poniesionych na remont biurowca spółki. Bo... na sesji nie było Jarosława Maluhy, prezesa PGK Sp. z o.o. (jak tłumaczyła wiceprezydent Magdalena Dołgan, jest na urlopie) ani żadnego przedstawiciela spółki. Ta nieobecność dziwiła, tym bardziej że w programie obrad zaplanowano analizę sytuacji ekonomicznej spółek miasta (w tym PGK). Warto dodać, że od lat jest ona przyjmowana przez radnych zawsze na sesji sierpniowej. I nigdy dotąd nie zdarzyło się, żeby właśnie wtedy – gdy pada sporo pytań – zabrakło kogoś z kierownictwa. W kuluarach komentowano, że może to być celowa zagrywka, by uniknąć odpowiadania na niewygodne pytania, związane z przetargami sprawdzanymi przez CBA. 

O co chodzi?

Zapytaliśmy więc u źródła, czyli w CBA. Odpowiedź, którą otrzymaliśmy, jest enigmatyczna. Wynika z niej, że agentów interesuje „Analiza wybranych aspektów związanych z zamówieniem publicznym przeprowadzonym przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. w zakresie budowy instalacji fotowoltaicznej na części reaktywowanej kwatery składowiska odpadów (w Dębowcu – przyp. red.)”. Ale też „rekultywacji części wyłączonej z eksploatacji kwatery składowiska odpadów oraz budowa drogi dojazdowej”.

Jednym słowem: chodzi o sposób przeprowadzenia przetargu i wyłonienia wykonawcy inwestycji na terenie Regionalnego Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Dębowcu. „W PGK trwa obecnie analiza przedkontrolna” – brzmi komunikat przesłany nam z Wydziału Komunikacji Społecznej CBA. Na tym etapie służby nie informują o szczegółach swoich działań. Postanowiliśmy więc przyjrzeć się tej inwestycji i procedurze przetargowej. Dotarliśmy do dokumentów i informacji, które mogą układać się w pewną logiczną całość. I pozwalają przypuszczać, że przetarg mógł być ustawiony pod „swojego”. Czy potwierdzą to ustalenia CBA?

Układ rodzinny

Trochę chronologii. Sprawa ma początek w październiku 2016 r. Wówczas prezesem zamojskiego PGK został Jarosław Maluha (Rada Nadzorcza, ustanowiona przez prezydenta Andrzeja Wnuka, powołała go z dniem 18 sierpnia tego roku; wcześniej był prezesem innej miejskiej spółki – MZK). Wtedy PGK przymierzało się do budowy instalacji fotowoltaicznej na terenie RZZO w Dębowcu.

Z naszych nieoficjalnych informacji, a także z późniejszych dokumentów wynika, że kluczowa jest firma spod Zamościa – nazwijmy ją „X”. Jej właściciel prawdopodobnie już wtedy mógł szykować się do wykonania tej intratnej, wielomilionowej inwestycji. Ruchy wykonywane potem ze strony PGK zdawały się to uprawdopodabniać.

Żeby ogłosić przetarg, niezbędne było wykonanie dokumentacji inwestycji. Dziwnym trafem PGK – bez przetargu (za 50 tys. zł netto) – wybrało do tego firmę „A”, również spod Zamościa, która w swoim profilu działania ma działalność związaną z zagospodarowaniem terenów zieleni i sprzedażą kwiatów, a nie – jak można by się spodziewać – fotowoltaikę. Co ciekawe, prowadziła ją rodzona siostra właściciela firmy „X”. Zgodnie z przepisami, gdyby on sam wykonał dokumentację, nie mógłby potem przystąpić do przetargu. To by go wykluczało na starcie.

Umowę pomiędzy PGK a firmą „A” zawarto 16 października 2016 r. Miała ona wykonać dokumentację pod nazwą „Budowa instalacji fotowoltaicznej o mocy do 1 MW na terenie RZZO w Dębowcu”. Najpierw zakreślono termin do połowy grudnia 2016 r, potem aneksami przedłużano go o kolejne miesiące. Wprawdzie ową dokumentację wykonywała firma „A”, ale korespondencja w sprawie szczegółów umowy (w tym wszelkie kosztorysy) prowadzona była z... adresu mejlowego firmy brata („X”). Trudno zatem uwierzyć, że właściciel „X” nie znał treści korespondencji, więc i nie wiedział, jakie są kosztorysy, które potem PGK przyjęło jako kosztorysy inwestorskie. Można też przyjąć za pewnik, że już na tym etapie wiedział sporo na temat planowanego zadania. 

Przetarg, czyli trzy w jednym

10 sierpnia 2017 r. PGK ogłosiło przetarg pod nazwą „Budowa instalacji fotowoltaicznej na części zrekultywowanej kwatery składowiska odpadów rekultywacji części wyłączonej z eksploatacji kwatery składowania odpadów oraz budowa drogi dojazdowej”. Upraszczając: chodziło o wykonanie farmy fotowoltaicznej, rekultywację terenu i zbudowanie drogi dojazdowej. Wszystko „w ramach jednego zadania”, co zawarto w specyfikacji istotnych warunków zamówienia.

Z informacji, do których dotarliśmy, wynika, że i na tym etapie zamojski przedsiębiorca mógł mieć wpływ na to, co znajdzie się w specyfikacji. Właśnie zapis „w ramach jednego zadania” wywołał sprzeciw dwu firm zainteresowanych przetargiem. Jedna chciała budować tylko drogę (od razu została wykluczona). Druga, firma z Gdańska, nazwijmy ją „Y” (spełniała dwa wymogi, drogi nie budowała), sprzeciwiła się takiemu zapisowi i uznała, że „narusza to przepisy zachowania uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców”. Ostatecznie zapis ten nieco złagodzono, w efekcie czego w przetargu mogły wystartować dwie firmy: zamojska „X” i gdańska „Y”.

(Nie) budował? (Nie) rekultywował?

Tu dochodzimy do ważnego momentu. Jednym z warunków uczestnictwa w przetargu było przedstawienie przez oferentów referencji. Mieli pokazać, że mają doświadczenie w wykonaniu inwestycji, które chciał zrealizować zamojski PGK.

– Referencje firmy z Gdańska są imponujące – ocenia nasz ekspert, któremu pokazaliśmy obszerny dokument złożony przez firmę „Y” – działa na rynku w tej branży od ponad 20 lat. Tymczasem firma „X” referencje przedstawiła (w formie oświadczenia) na jednej kartce. Wymieniła inwestycję w Tomaszowie Lub., której zakres robót obejmował kilkanaście punktów. Wśród nich znalazły się m.in. budowa farmy fotowoltaicznej, wykonanie drogi dojazdowej i rekultywacja terenu po składowisku odpadów. Te punkty dawały firmie „X” gwarancję pozostania w przetargu (albo nie wykluczały jej). Ale dokumenty dotyczące wskazanej tomaszowskiej inwestycji nie potwierdzają, by „X” jako wykonawca robił drogę i rekultywował teren. Drogi w ogóle tam nie wykonywano, a teren – to również jasno wynika z dokumentacji – był już zrekultywowany. Zatem referencje „X” muszą budzić wątpliwości.

Komisja przetargowa dała jednak wiarę złożonemu przez „X” oświadczeniu. Więc w grze wciąż pozostawało dwóch oferentów. Decydująca – jak się okazało – była cena.

Droższy, ale swój

Całość zadania (trzech inwestycji) firma zamojska „X” chciała wykonać za 8,5 mln zł brutto (w tym budowa farmy fotowoltaicznej o mocy 0,7 KW miała kosztować 5 mln netto). Stawka była nieznacznie niższa od stawki w kosztorysie przygotowanym przez firmę siostry.

Cena oferenta z Gdańska była o ok. 2 mln niższa i wynosiła 6,6 mln zł (według niej budowa samej farmy to koszt 3,7 mln zł netto).

PGK wybrało... droższą ofertę. Odrzucając propozycję „Y”, uzasadniało, że firma z Gdańska zaproponowała „rażąco niską cenę”. Przedsiębiorca wyjaśniał, że przyjęte w ofercie ceny są realne, rynkowe, niezaniżone.

Zamojska spóła tłumaczeń nie uwzględniła i ostatecznie ofertę „Y” odrzuciła.

– Dlaczego tak wysoko została wyceniona ta inwestycja przez inwestora, nie wiemy. Gdyby zrobiono to w taki sposób, jaki my to robiliśmy, a naprawdę zaproponowaliśmy cenę realną, konsultowaną z naszymi podwykonawcami, nie byłoby rażąco niskiej ceny – komentuje szef firmy „Y” z Gdańska (wynajęła kancelarię prawną do analizy dokumentów przetargowych). Dziwi się, jak to możliwe, że druga firma („X” – przyp. red.) „niemal dokładnie podała cenę inwestorską”.

Wyliczenia specjalistów

Spytaliśmy specjalistów, czy cena zaproponowana przez „Y” rzeczywiście była rażąco niska. Powołując się na fachową literaturę, wskazali jednoznacznie, że propozycja „Y” była realna i zgodna z tendencjami rynkowymi. Dla porównania podają – za wydawnictwami branżowymi – że budowa elektrowni fotowoltaicznej o mocy 1 MW to koszt 3,9-4,8 mln zł. Zwracają uwagę, że farma w Dębowcu ma moc 0,7 MW, więc kwota 3,7 mln zł (tylko na farmę) gdańskiej firmy nie jest zaniżona. Przeciwnie, jak sugerują, zawyżona może być oferta „X”, która podała 5 mln zł. Wobec powyższych faktów trudno się oprzeć wrażeniu, że w tym przetargu miał wygrać ten, kto wygrał. Czy tylko on miał na tym zarobić?

W grudniu 2017 r. miejska spółka podpisała umowę z „X”. Firma ledwie rozpoczęła pracę, już 3 stycznia wystawiła fakturę na 480 tys. zł, za budowę drogi. Po pierwsze: była niezgodna z warunkami umowy (stało w niej, że płatność częściowa wynosić może 500 tys. zł, nie mniej). Po drugie: droga była źle wykonana, co wzbudziło sprzeciw inwestora. Więc „X” za niespełna miesiąc (29 stycznia) obniżył kwotę i w kolejnej fakturze zażądał za tę samą robotę 400 tys. zł. Była zima, więc prace można było kontynuować wiosną, a pieniądze firmie potrzebne były już. PGK wskazaną kwotę przelało na konto „X”. 

Warto też dodać, że PGK starało się o datację na tę inwestycję w Lubelskiej Agencji Wspierania Przedsiębiorczości (całość ponad 5 mln zł, dofinansowanie blisko 3 mln zł). Wsparcia tego nie otrzymało. Inwestycje zamojska spółka wykonuje z własnych środków.

Drogi prezes i sponsoring

Może prezes PGK bardziej powinien dbać o rozwój spółki i zacząć skuteczniej zdobywać środki zewnętrzne. A nie tylko zajmować się spełnianiem życzeń prezydenta (czasem w tajemnicy przed Radą Miasta, a nawet wbrew jej woli), które mają mu przysporzyć wyborców. Przykłady można mnożyć: zakup iluminacji świątecznych za 150 tys. zł, hojne wydawanie pieniędzy mieszkańców na sponsoring, np. sylwestra czy Fundacji Hetman. Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, w 2016 r. PGK na rzecz miasta wydało blisko 230 tys. zł (w tym na imprezę sylwestrową ok. 50 tys. zł, na Fundację Hetman 130 tys. zł), a w zeszłym roku – ponad 260 tys. zł.

Prezes Jarosław Maluha za swoją pracę jest dość sowicie wynagradzany. Jak wynika z jego oświadczenia majątkowego za 2016 r., jego dochód wyniósł 246 269 zł (do 18 sierpnia 2016 r. był prezesem MZK, a od 19 sierpnia kieruje spółką PGK). W oświadczeniu majątkowym za 2017 r. w rubryce dochód podał: 236 231,42 zł. Miesięcznie wychodzi 19,7 tys. zł.

– Nauczyciel dyplomowany, żeby zarobić tyle, ile prezes w ciągu kadencji, musi pracować 20 lat. A sprzątaczka całe życie – wyliczył na sesji oburzony zarobkami prezesa radny Wiesław Nowakowski.

Poprosiliśmy władze PGK o komentarz w sprawie przetargu, którym zainteresowało się CBA. Do chwili zamknięcia numeru odpowiedzi nie otrzymaliśmy. 

Jadwiga Hereta

(Tekst opublikowany w Tygodniku Zamojskim 29 sierpnia 201




Komentowane

A u nas cenzura! (2019-12-12 10:26) 8 10   |   zgłoś do usunięcia
Czy Redakcja może wytłumaczyć, dlaczego pod oświadczeniem Dyrektorki przedszkola Sióstr Nazaretanek zablokowała możliwość komentowania
skorumpowany chlew obsrany gównem (2019-12-12 11:08) 9 11   |   zgłoś do usunięcia
Polaczkowate plebejskie biedne kreatury bez znajomości, macie pracować, płacić podatki, żyć zgodnie z prawem, zamknąć mordy i umrzeć. Na panów waszych macie robić dotąd aż wam garby nieba sięgną. W chlewie nie wolno ujawniać ani eksponować przypadków gdzie Pany wasze się do koryta dopchali i żrą aż im się uszy trzęsą. Rozumiecie knury?
Kasta (2019-12-12 13:13) 5 4   |   zgłoś do usunięcia
Sąd ponad prawem cenzura jak w PZPR
Uczciwy (2019-12-12 13:26) 5 5   |   zgłoś do usunięcia
Do sądu idzie się po wyrok a nie po sprawiedliwość
Adam (2019-12-12 13:33) 8 6   |   zgłoś do usunięcia
Termida jest naprawdę ślepa
Andżej (2019-12-12 15:09) 7 7   |   zgłoś do usunięcia
No ładny gest solidarnosci , szczegolnie że złodziejstwo lokalnych sitw jest wciaż beszczelne. No ale wlaczcie te komentarze pod siaostrom bo bym jej cóś odpisał. Nie cenzurujta.
dodaj komentarz


Komentowane z fb

Ostanio opublikowane artykuły:

Łuków ma coraz mniej mieszkańców
Łuków ma coraz mniej mieszkańców 28 875 mieszkańców liczył Łuków na koniec 2019 roku. Ze statystykami dotyczącymi m.in. ilości urodzin, ślubów, a także zgonów w mieście podzielił się z mieszkańcami Urząd Stanu Cywilnego.
Pamiętają o bohaterach. Łukowskiej obchody rocznicy Powstania Styczniowego
Pamiętają o bohaterach. Łukowskiej obchody rocznicy Powstania Styczniowego Łukowski Ośrodek Kultury, Miasto Łuków, Motoweterani Łuków oraz Towarzystwo Fruwającej Muchy zapraszają na Łukowskie Obchody Wybuchu Powstania Styczniowego.
Potrącenie 17-latki. Kierująca pojazdem w ostatniej chwili zauważyła pieszą. ...
Potrącenie 17-latki. Kierująca pojazdem w ostatniej chwili zauważyła pieszą. Łukowscy policjanci ustalają okoliczności wypadku, do którego doszło wczoraj wieczorem w Ryżkach. 17-latka została potrącona przez samochód marki Peugeot.
Walentynki z Gwiazdą, czyli Kolory Miłości w wykonaniu Alicji ...
Walentynki z Gwiazdą, czyli Kolory Miłości w wykonaniu Alicji Węgorzewskiej Łukowski Ośrodek Kultury zaprasza 14 lutego o godzinie 19:30 na niezwykły walentynkowy wieczór z gwiazdą światowych scen operowych, dyrektor opery, producentką, aktorką i jednym z najlepszych, niepowtarzalnych mezzosopranów ? Alicją Węgorzewską. Gwiazda znana jest także z udziału w jury popularnego programu BITWA NA GŁOSY.
Ogólnopolski Konkurs Wiedzy Biblijnej. Szansa na indeks
Ogólnopolski Konkurs Wiedzy Biblijnej. Szansa na indeks Katolickie Stowarzyszenie Civitas Christiana już po raz 24. podjęło się organizacji Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej, który daje młodym ludziom z całego kraju możliwość dostania się na wybrane uczelnie.
(Aktualizacja) W Ryżkach spłonął samochód
(Aktualizacja) W Ryżkach spłonął samochód  Pożar auta w Ryżkach.. Materiał udostępnił "Stanisław Pogotowie"
Szef Krajowej Administracji Skarbowej gościł w łukowskiej skarbówce. Obiecał ...
Szef Krajowej Administracji Skarbowej gościł w łukowskiej skarbówce. Obiecał urzędnikom podwyżki Nadinspektor Piotr Walczak na spotkaniu 15 stycznia podkreślił, że inwestycja w ludzi zatrudnionych w KAS, odpowiedzialnych za wpływy do budżetu i ochronę polskiego rynku, to priorytet Ministerstwa Finansów.
Tysiące niesamodzielnych otrzymuje 500 plus
Tysiące niesamodzielnych otrzymuje 500 plus Od początku października Zakład Ubezpieczeń Społecznych przyznaje 500 plus dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Do ZUS w województwie lubelskim wpłynęło prawie 35,4 tys. wniosków w sprawie nowego świadczenia.
Spektakl teatralny dla dzieci „Zimowe przygody Kubusia" w ŁOK
Spektakl teatralny dla dzieci „Zimowe przygody Kubusia Łukowski Ośrodek Kultury zaprasza na kolejny spektakl z cyklu "Niedziela z teatrem".
Zderzenie w Radoryżu Kościelnym. Busem podróżowało 15 osób ...
Zderzenie w Radoryżu Kościelnym. Busem podróżowało 15 osób Do zdarzenia doszło tuż przed godz. 8 na skrzyżowaniu
Kto zrobił taki "syf"?
Kto zrobił taki - Cala kostka jest w petach. Walają się puste butelki po piwie i plastikowe sztućce. Jest też opona, która nie długo "puści korzenie" w trawnik - pisze nasza Czytelniczka.
Zainwestują w przedszkole ponad pół mln zł
Zainwestują w przedszkole ponad pół mln zł Zespół Szkół w Gołąbkach realizuje projekt pn. "Przedszkolaki w Gołąbkach". W ramach zadania powstał plac zabaw. Przedszkole zyskało nowe wyposażenie, a dzieci dodatkowe zajęcia.
Studniówka Zespołu Szkół w Adamowie
Studniówka Zespołu Szkół w Adamowie Maturzyści bawili się na pierwszym balu w dorosłym życiu.
Obchody 157. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego
Obchody 157. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego Spotkanie i przemarsz do miejsc pamięci zaplanowano w środę 22 stycznia o godz. 16:00 pod pomnikiem Powstańców Styczniowych na Placu Narutowicza.
Gminy Stanin i Krzywda dostały dofinansowanie na termomodernizację szkół ...
Gminy Stanin i Krzywda dostały dofinansowanie na termomodernizację szkół Szkoła Podstawowa w Sarnowie i Zagoździu oraz Zespół Szkół w Radoryżu Smolanym zyskają nowe oblicze.
Wypadek w Starych Kobiałkach
Wypadek w Starych Kobiałkach Kierowca osobówki uderzył w przepust drogowy i został uwięziony w samochodzie.
Czy w Łukowie powstanie nowy Klub Biznesowy?
Czy w Łukowie powstanie nowy Klub Biznesowy? Na spotkanie w Pałacyku Fantazja, 28 stycznia przyjedzie sam założyciel i Prezes Towarzystw Biznesowych- Maciej Gnyszka.
Zgłoś temat

Zobacz inne galerie

Tłumy na roztańczonym jubileuszuHarcerze opanowali Wolę OkrzejskąRuszył gruntowny remont pomieszczeń sanitarnych w łukowskim szpitaluLata 70. na scenieSound'n'Grace zagrał w ŁukowieDni Łukowa 2019: Przedszkoliada nad KrznąDni Łukowa 2019: Bieg i biesiada na inauguracjęMuzyczne warsztaty w BieszczadachFotografia abstrakcyjna w ŁOKTurniej Szkół Sienkiewiczowskich: wygrana SiedlecPrawybory w Alejach„Czyste Powietrze”: zgłoś się do programu

Obejrzyj

Lata 70. na scenieSound'n'Grace zagrał w ŁukowieSzóstka kandydatów starła się podczas Wielkiej Debaty WspólnotyMuzyczne warsztaty w BieszczadachNauczycielski protest songWiozła dwoje dzieci. Miała ponad 3 promilePotrącił 4 osoby!Kampania przeciw dopalaczomMnóstwo głosowań na sesjiPo nieboskłonie - wiosenny przebój!Medialne warszaty z uczelnią z ToruniaWjechała na czerwonym świetle. Zobacz film

Wydarzenia dodajwszystkie

Styczeń 2020
Pn Wt Śr Cz Pt So N
30310102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031
01
02
Najbliższe wydarzenia
O prawie spadkowym na UTW
O prawie spadkowym na UTW
W poniedziałek 25 listopada Galerii PROwizorium ŁOK słuchacze Łukowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku uczestniczyli w spotkaniu, poświęconym podstawowym zagadnieniom z prawa spadkowego
Reklamy

Aktualne ceny paliw

ON 95 98 LPG
- - - -
Ceny paliw promocja

Prognoza pogody

Polub nas na facebooku


Polub nas na facebooku


Ogłoszenia   dodajwszystkie

pozostałe: TRUDNE FINANSOWANIE BEZ BIK!
TRUDNE FINANSOWANIE BEZ BIK DLA KAŻDEGO! ( przedsiębiorcy, rolnicy oraz pozostałe osoby ) Z nami uzyskasz tanie i bezpieczne pozabankowe finansowanie ; -hipoteczne, -samochodowe, ( wszystkie pojazdy ,maszyny ...
Dam pracę: Praca kierowca międzynarodowy C+E
Firma z Sanoka zatrudni kierowcę z kategorią C+E na trasy międzynarodowe. System pracy do ustalenia. Przyjazna atmosfera oraz atrakcyjne wynagrodzenie. Ciągnik siodłowy Volvo FH 500. ...
pozostałe: Świąteczna Pożyczka
Rodzina przyjeżdża na Święta, a Ty nie masz gotówki ? Pomożemy ! Zadzwoń i skorzystaj z naszej oferty Pożyczki Świątecznej ! Szybko i bezpiecznie, Wysokie kwoty od 1000zł ...
Kupię: KUPIE WOJSKOWE STARE KOLEKCJE,ZBIORY TELEFON 694972047
Polskie i Zagraniczne przedwojenne z czasów wojny oraz zaraz powojenne wojskowe i nie tylko różne odznaczenia,odznaki,medale,mundury,rogatywki,szable,kordziki,bagnety,noże, stare dokumenty,dyplomy,legitymacje,zdjęcia wszelkie wyposażenie wojskowe za ciekawe rzeczy dobrze ...
Sprzedam: KUPIE ODZNACZENIA,ODZNAKI,MEDALE,ORDERY STARE WOJSKOWE TELEFON 694972047
Polskie i Zagraniczne przedwojenne z czasów wojny oraz zaraz powojenne wojskowe i nie tylko różne odznaczenia,odznaki,medale,mundury,rogatywki,szable,kordziki,bagnety,noże, stare dokumenty,dyplomy,legitymacje,zdjęcia wszelkie wyposażenie wojskowe za ciekawe rzeczy dobrze ...
Wydawca
Wydawnictwo Wspólnota
Mateusz Orzechowski
Wygnanów 20
21-306 Czemierniki
NIP: 538-117-96-41
Redakcja
Redakcja Łuków24.pl
ul. Kwiatkowskiego 5
21-400 Łuków
tel. + 48 515 895 342
[email protected] Reklama
Izabela Szczygielska-Wielgosz
tel. +48 791 184 007 [email protected]
Redakcja
Redakcja Tygodnika
Wspólnota Łukowska

ul. Kwiatkowskiego 5
21-400 Łuków
tel. +48 791 184 007
[email protected] Redaktor Prowadząca
Magdalena Oknińska
tel. +48 501 648 259
[email protected] Redaktor
Marta Karwowska
tel. +48 502 355 766
[email protected] Redaktor
Bartosz Szumowski
tel. +48 516 075 443
[email protected] Reklama
Izabela Szczygielska-Wielgosz
tel. +48 791 184 007
[email protected]
Siedlce Się Dzieje