Dziś są imieniny: Edwarda, Marleny, Seweryna
Dzisiaj odwiedziło nas 154 osób   |   Osób online: 57   |   Zaloguj się   Rejestracja

Tomasz Goławski  
dodane: 13-06-2018 10:02   |   wyświetleń: 3491

Spotkanie ASF w Zalesiu: „Jakie macie prawo do naszej własności?”

Momentami bardzo burzliwy przebieg miało spotkanie rolników powiatu łukowskiego z wojewodą lubelskim, Głównym i Wojewódzkim Lekarzem Weterynarii, szefem ARiMR w Lublinie i parlamentarzystami. Głównym i jedynym tematem był Afrykański Pomór Świń.
Spotkanie ASF w Zalesiu: „Jakie macie prawo do naszej własności?”foto. Tomasz Goławski 
Jak radzić sobie z Afrykańskim Pomorem Świń i na jakie wsparcie mogą w chwili obecnej liczyć rolnicy? Na ten oraz inne tematy debatowano pod koniec maja w Zalesiu w gminie Łuków. Do miejscowego Zespołu Szkół przyjechali m.in. wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, Główny Lekarz Weterynarii Paweł Niemczuk, jego wojewódzki odpowiednik Paweł Piotrowski oraz szef ARiMR w Lublinie Krzysztof Gałaszkiewicz.

Choć spotkanie rozpoczęto uroczystym odśpiewaniem „Roty”, dalej nie było już podniośle, ale bojowo. Rolnicy mają za złe urzędnikom niewłaściwe - ich zdaniem - postępowanie z wirusem ASF.

- Obrót zwierzętami musi być legalny, ponieważ w przeciwnym przypadku nie będziemy w stanie zlokalizować źródła choroby i zatrzymać jej rozwijania. Jeśli są gdzieś nielegalnie sprzedawane zwierzęta lub mięso, powiększają się strefy ASF. Może to doprowadzić do sytuacji, w której nie będziemy w stanie kontrolować choroby. Żaden z zakładów mięsnych też nie kupi takiej trzody - tłumaczył na początku Główny Lekarz Weterynarii Paweł Niemczuk.

Lekarz odniósł się także do kwestii padłych dzików znajdowanych w lesie bądź na polach. Jego zdaniem odpowiedzialnymi za utylizację zwierząt są samorządy, nie zaś służby weterynaryjne. Krytyka padła również w kierunku myśliwych, gdyż rolnicy burzą się, że dziki będące źródłem choroby w powiecie łukowskim nadal biegają po lasach, a chorujące na nie świnie trzymane są w zamknięciach.

- Winą jest brak myśliwych i to, że nie chcą strzelać do zwierzyny. Ministerstwo Środowiska nadzoruje działalność Kół Łowieckich, a Powiatowy Lekarz Weterynarii i Wojewódzki Lekarz wydaje jedynie rozporządzenie o ostrzale sanitarnym i płaci za dzika. Znajdźcie myśliwych, którzy zechcą strzelać i wziąć te pieniądze - ripostował Paweł Niemczuk.

- Dlaczego oni nie strzelają? Dlaczego nie chcą pieniędzy? - dopytywał retorycznie.

- Ile było próśb przez ostatnich kilka lat, żeby odstrzelić dziki? Wówczas nie chodziło jeszcze o ASF, tylko o straty w uprawach rolnych. Dopiero od dwóch lat jest prowadzony regularny odstrzał - dodał a propos dzików Wojewoda Lubelski Przemysław Czarnek.

- Myśliwi muszą się zmobilizować, tylko że ich tutaj po prostu nie ma. Przy ich obecnej liczbie myśliwych nie nadrobimy zaległości, które zrobili poprzednicy przez ostatnie kilka lat - powiedział Czarnek.

Z biegiem czasu dawały o sobie coraz bardziej znać emocje. Rolnicy żywiołowo przekonywali, że są pozostawieni sami sobie z problemem. Siedzący naprzeciwko nich pracownicy instytucji byli niekiedy wręcz bombardowani argumentami niezadowolonej publiczności.

- Zgadzamy się, że trzeba likwidować chorobę, ale nie w ten sposób. Zwozi się zwierzęta z zagranicy po niższych cenach i sprzedaje się je w sklepach. Z czego my rolnicy mamy żyć? Musimy płacić podatki, utrzymywać rodziny. Państwo chcecie zlikwidować polskiego rolnika - stwierdził jeden z rozmówców na sali.

- Mówicie państwo, że nie możecie zmusić firm do skupowania trzody chlewnej. A jakie prawo macie do decydowania naszej o własności? Co rolnik jest winien tej sytuacji? To początek likwidacji polskiego rolnictwa. Co jesteśmy winni, jak mamy zdrowe świnie? Gdy lisy chorują na wściekliznę, Państwo organizuje zrzutki leków. Gdy chorują świnie, zrzucacie odpowiedzialność na nas. W polskie rolnictwo wkradła się polityka - grzmiał z kolei inny producent trzody chlewnej.

Na słowa rolników stanowczo zareagował wojewoda Przemysław Czarnek, którzy przekonywał, że służby sanitarne nie likwidują świń bez zgody właścicieli gospodarstw. Sugerował jednocześnie, że producenci trzody chlewnej mogą skorzystać ze ścieżek przewidzianych przepisami prawa i uzyskać z tego tytułu rekompensaty.

- Nie mówcie, że z hodowli pięciu czy dziesięciu świń rocznie utrzymujecie swoje rodziny. To jest jedna z gałęzi waszej produkcji. Możecie dalej to robić, ale musicie się dostosować do bioasekuracji. Jeśli tego nie zrobicie, możecie sprzedać świnie i skorzystać z rekompensaty. Nikt nie decyduje o likwidacji waszych świń bez waszej zgody - grzmiał wojewoda lubelski.

- Nikt nie chce likwidować żadnych świń. Jeśli gospodarstwa chcą się utrzymać, mogą skorzystać z pomocy finansowych dostosowujących je do zasad bioasekuracji. Jeśli rolnicy nie będą w stanie tego uczynić, będą mogli zawiesić produkcję trzody chlewnej i dostawać przez dwa lata z tego tytułu rekompensatę - powiedział Krzysztof Gałaszkiewicz, Dyrektor Oddziału Lubelskiego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Według szefa lubelskiej ARiMR program pomocowy realizowany przez agencję gwarantuje otrzymanie 190 zł rekompensaty za sztukę świni do 200 kilogramów i 300 złotych za trzodę o wadze powyżej 20 kilogramów. Środki mają być wypłacane przez dwa lata, a nabór chętnych na skorzystanie z pomocy trwać ma do 14 sierpnia bieżącego roku. Korzystać mają z niego osoby, którym Powiatowy Lekarz Weterynarii wyda decyzję o tym, że ich gospodarstwa nie spełniają warunków bioasekuracji.

- Dlaczego na spotkaniu są takie emocje i taka jatka? Ponieważ walczymy o przetrwanie. Mamy kredyty, których raty spłacamy co miesiąc. Zapłata jednorazowo 190 złotych nie rozwiąże problemu Bioasekuracja czy likwidacja stad pochłania ogromne pieniądze - przekonywała kobieta z gminy Wojcieszków.

- Jeśli nie będzie współpracy rolników z myśliwymi, rozłożycie większość polskich rodzin na łopatki. Być może będę zmuszona sprzedać ziemię. Za ile ją sprzedam? - dopytywała.

Wyraz bioasekuracja pojawiał się często podczas spotkania. Rolnicy, którym Afrykański Pomór Świń spędza sen z powiek, przekonywali że pieniądze z ARiMR wypłacane są dopiero wtedy, gdy wcześniej ubite zostaną świnie. Problemem jest też kryterium ilościowe, których nie mogą spełnić drobni producenci.

- Mówicie o rekompensatach i pieniądzach przygotowanych dla gospodarstw. Te pieniądze są, ale u was na papierze. Duże gospodarstwa same sobie poradzą. Gdzie są środki dla małych gospodarstw na maty, siatki w oknach, ogrodzenia? By dostać wsparcie, trzeba być dużym producentem. Wniosek w ARiMR złożony przez jednego z moich znajomych został odrzucony tylko dlatego, że produkuje on zbyt mało trzody - mówił jeden z obecnych na sali rolników.

- Chcemy usłyszeć, gdzie i do kogo mamy udać się po pomoc. Nikt nam też nie podpowiada, jakich środków mamy użyć do bioasekuracji. Chodzimy od urzędu do urzędu, każe nam się na siłę do 30 czerwca zlikwidować gospodarstwa - wtórowała kobieta, która często zabierała głos na spotkaniu w Zalesiu.

Wspomniana już mieszkanka gminy Wojcieszków poruszyła też problem związany z obostrzeniami w żółtej i czerwonej strefie skażenia wirusem ASF. Jej gospodarstwo znajduje się na dzień dzisiejszy w żółtej strefie, ale kobieta ponosi konsekwencje finansowe identyczne jak na przykład w gminie Łuków.

- Mój żywiec kosztuje 3,80 zł za kilogram, tak samo jak ten ze strefy czerwonej. Mam odbiorców ze strefy niebieskiej, którzy póki co odbierają ode mnie towar. Co jednak będzie, gdy moja gmina znajdzie się w strefie czerwonej? Niech Państwo zagwarantuje nam sensowną cenę żywca i udzieli niskooprecentowanych kredytów na ten cel. Wówczas rolnik da sobie radę. Trzeba też ujednolicić prawo, aby różne urzędy interpretowały je tak samo - przekonywała kobieta.

Na pytanie o ceny żywca zareagował wojewoda lubelski, który przypomniał że Państwo nie ma obecnie żadnych narzędzi pozwalających na regulowanie cen.

- To jest w warunkach prawnych po prostu niemożliwe. Jedynym regulatorem, który mógłby to zagwarantować, byłby duży zakład przetwórstwa rolno-spożywczego na przykład w rękach Skarbu Państwa, który mógłby to od państwa skupować towar i wysyłać go na dalekie rynki - odpowiedział wojewoda Przemysław Czarnek.

- Przez ostatnie 25 lat zlikwidowaliśmy wszystko co państwowe i dzisiaj sektor prywatny, na pewno nie z kapitałem polskim, dyktuje wam ceny żywca - przekonywał wojewoda.

Wojewoda Czarnek oraz szef ARiMR w Lublinie Krzysztof Gałaszkiewicz poinformowali także, że lada dzień podpisane ma zostać rozporządzenie Ministra Rolnictwa na mocy którego rolnicy posiadający od 50 do 300 sztuk świń będą mogli starać się o 80-procentową refundację na wdrożenie zasad bioasekuracji w gospodarstwach. Ponadto biura powiatowe ARiMR przyjmują wnioski na udzielenie pożyczek na restrukturyzację małych gospodarstw i zmienienie profilu ich działalności.

- Bioasekuracja to jedno. Na sali są osoby, które ponad 40 lat płacą KRUS. Moim zdaniem powinna im się należeć emerytura, tak jak górnikom. Rolnik który ma 60 lat, ma się przekwalifikować? Nikt go przecież nie przyjmie do pracy - zwrócił się w kierunku obecnych na sali parlamentarzystów jeden z rolników.

- Unii powinno zależeć, aby powstrzymać ASF właśnie u nas. Górnicy, którzy pojechali pod Sejm i rzucali tak kamieniami, otrzymali dodatkowe pieniądze. Tak samo należałoby potraktować rolników - dodał mężczyzna.

Tematów związanych z polityką pojawiło się na spotkaniu rolników znacznie więcej. Główny Lekarz Weterynarii zauważył, że wirus ASF - choć niegroźny dla człowieka i innych zwierząt - może spowodować kolosalne straty gospodarcze. Jako przykład kraju który dobrze sobie radzi z ochroną świń wskazał Niemcy, sugerując jednocześnie, że nasi zachodni sąsiedzi mogą szybko zalać polski rynek swoimi wyrobami. Słowa te rozjuszyły tylko już i tak niezadowolonych rolników.

- Jeśli wybijemy wszystkie stada, to oczywiście że Niemcy wejdą na nasz rynek. Jeśli nie będzie mięsa u nas, będzie te pochodzące z Niemiec, a kiełbasa stanie się luksusem. Czy o to chodzi dzisiejszej władzy? - dopytywał młody mężczyzna.

- ASF tworzy się Brukseli, która określa granice stref skażenia nie patrząc na zdrowie świń. To rolnicy najlepiej wiedzą, czy świnie są zdrowe, czy też nie. Opozycja potrafi przepchnąć rezolucje dotyczące całego kraju, a Państwa ugrupowanie nie potrafi zareagować na rzeźnię dokonującą się na wschodnich granicach Polski? - pytał.

Głos w tej sprawie zabrał też radny Sejmiku województwa Lubelskiego Marek Kopeć, który poruszył temat innych zwierząt roznoszących wirusa choroby.

- Gdy w 2015 roku obejmowaliście Państwo władzę, doskonale wiedzieliście o występowaniu Afrykańskiego Pomoru Świń. Przeraża mnie widok bezpańskich psów, które biegają po gminach, lasach i rozgryzają padłe dziki. Później biegają w pobliżu gospodarstw i roznoszą wirusa. Dlaczego zakazano myśliwym strzelania do tych zwierząt w lesie? Czy Rząd wpadł na pomysł, aby coś z tym zrobić? - pytał radny.

- Czy możecie przeciwstawić się procederowi wybijania świń? Czy posłowie mogą napisać w tej sprawie jakąś petycję? - padło inne pytanie z sali. - Zmieńcie prawo w taki sposób, aby najpierw gwarantowano pomoc, a dopiero później wybijano trzodę. W przeciwnym wypadku może być już za późno - zasugerował inny rolnik. - Dlaczego wykonywane są tak często badania świń, skoro i tak wiadomo, że są one zdrowe? Przeznaczmy te pieniądze na coś innego - powiedziała inna osoba.

Kulminacją spotkania było odczytanie listu otwartego, w którym rolnicy domagają się odwołania zastępcy Powiatowego Lekarza Weterynarii w Łukowie Lecha Melaniuka. Urzędnik (zastępujący przebywającego na zwolnieniu lekarskim Leszka Mioduskiego - przyp. red.) wręczał w ostatnich tygodniach decyzje nakazujące ubicie hodowli liczących mniej niż 50 świń, co zdaniem rolników jest zbyt rygorystycznym działaniem. Pismo i żądania osób, które podpisały się pod petycją odczytała publicznie wiceprzewodnicząca Rady Gminy Łuków Bogumiła Rozwadowska. Radna z Dminina przytoczyła też postulaty dotyczące zniesienia czerwonej strefy zagrożenia wirusem ASF oraz żądające całkowitego odstrzału dzików, będących źródłem choroby w powiecie łukowskim.

Debata trwała kilka godzin. W spotkaniu Głównego i Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii, lubelskiego szefa ARiMR, zastępcy Powiatowego Lekarza Weterynarii w Łukowie z rolnikami uczestniczyli także Diecezjalny Duszpasterz Rolników ks. Stanisław Chodźko, poseł Krzysztof Głuchowski i senator Stanisław Gogacz. Spotkanie w Zalesiu zorganizowali wójt Gminy Łuków Mariusz Osiak i burmistrz Łukowa Dariusz Szustek.

Zobacz też: Chcą odwołania zastępcy Powiatowego Lekarza Weterynarii

Galeria zdjęć

Komentowane

we (2018-06-13 12:02) 30 32   |   zgłoś do usunięcia
jakimś cudem choroby do nas idą od wschodu nawet to powstałe na zachodzie. Dwie pieczenie na jednym ogniu wschód odgryzie sie na nas a zachód wepcha swój towar na nasz rynek.
garnek (2018-06-13 12:17) 19 23   |   zgłoś do usunięcia
Arogancja i pycha wojewody powala. Łobuz chce decydować z czego człowiek będzie żył i utrzymywał rodzinę. Ciekawe jak on zarabiał na życie zanim wepchali go na stołek? Karierowiczom mówimy kategoryczne NIE!
mikołaj (2018-06-13 13:15) 14 14   |   zgłoś do usunięcia
Z czego wy rolnicy macie zyć?Sami latacie po dyskontach i marketach i kupujecie wedline z hiszpańskich niemieckich świń byle tania aby kichy zapchać sami nauczcie się patryjotyzmu gospodarczego a nie nabijacie kabze zagranicznym korporacjom
mieszczuch (2018-06-13 14:34) 17 17   |   zgłoś do usunięcia
A za dopłaty z agencji to se samochody kupujeta zamiast inwestować i unowocześniać gospodare rolniki postępowe i wiecznie tylko narzekata ze piniendzy nie mata.
Mmm (2018-06-13 20:11) 10 11   |   zgłoś do usunięcia
Jak czegoś Polska produkuje za dużo i robi konkurencję krajom zachodnim to zawsze jest choroba jak i kiedyś ptasia grypa. Weszła Unia Europejska kasa była dla Polski to teraz muszą odrobić dawaną nam kasę pod cholere z tą UNIĄ
Johny (2018-06-14 12:12) 9 11   |   zgłoś do usunięcia
produkcja trzody chlewnej systematycznie spada w Polsce od 1992 roku gdzie z 22 mln spadło do 18 mln i na tym poziomie mniej więcej utrzymywało się do 2005 roku od wejścia do uni europejskie, i od tamtej pory systematycznie leci w dół do 11 mln w roku 2011 aż do dziś, Unia dziala i reguluje rynek Polska jest przyczółkiem drobiowym Europy a resztę ma zapewne zostawić pozostałym krajom najpierw Hiszpania do 2010 roku przejęła to co Polska straciła i cały czas Niemcy, Hiszpania od 2015 roku znowu wzrasta czy to by był przypadek :-)
dodaj komentarz


Komentowane z fb

Ostanio opublikowane artykuły:

Powyborcze statystyki
Powyborcze statystyki 3789 głosów na radnych Prawa i Sprawiedliwości, 1183 głosy na reprezentantów komitetu Razem Ponad Podziałami, 1088 głosów na Przymierze dla Ziemi Łukowskiej oraz 1165 głosów na Alternatywę dla Łukowa pozwoliło reprezentantom tych komitetów zasiąść w Radzie Miasta w Łukowie.
Oficjalne wyniki wyborów na burmistrza
Oficjalne wyniki wyborów na burmistrza 6150 głosów na Dariusza Szustka i 3996 głosów dla Piotra Płudowskiego. To oficjalne wyniki wyborów na burmistrza Łukowa podczas pierwszej tury 21 października.
Nowa Rada Miasta. Kto będzie reprezentował mieszkańców? ...
Nowa Rada Miasta. Kto będzie reprezentował mieszkańców? 3 kobiety i 18 mężczyzn będzie liczyć nowa Rada Miasta Łuków. Tak zdecydowali mieszkańcy Łukowa w wyborach samorządowych 21 października
Szustek i Płudowski w drugiej turze
Szustek i Płudowski w drugiej turze Piotr Płudowski i Dariusz Szustek powalczą w II turze wyborów na burmistrza Łukowa. Obaj uzyskali najlepsze wyniki w wyborach 21 października.
Nieoficjalnie: jest nowa Rada Miasta
Nieoficjalnie: jest nowa Rada Miasta 10 mandatów dla Prawa i Sprawiedliwości, po 4 mandaty dla Przymierza dla Ziemi Łukowskiej oraz dla Razem Ponad Podziałami i 3 miejsca w Radzie Miasta dla Alternatywy dla Łukowa. Jacy kandydaci zyskali zaufanie wyborców w wyborach samorządowych 21 października?
Nieoficjalnie: będzie druga tura!
Nieoficjalnie: będzie druga tura! Piotr Płudowski i Dariusz Szustek zmierza się ze sobą w drugiej turze wyborów na burmistrza Łukowa. Tak wynika z nieoficjalnych wyników wyborów samorządowych 21 października.
Zagłosowało ponad 40% uprawnionych
Zagłosowało ponad 40% uprawnionych Ponad 40% uprawnionych do głosowania mieszkańców Łukowa zdążyło oddać swój głos w wyborach samorządowych. To dane na godzinę 17.
Frekwencja w powiecie. Kto głosował, a kto nie?
Frekwencja w powiecie. Kto głosował, a kto nie? Informowaliśmy o frekwencji wyborczej w Łukowie, teraz przyszedł czas inne gminy w powiecie łukowskim. Jak dużo wyborców poszło do urn do godziny 12?
Łuków: frekwencja w wyborach
Łuków: frekwencja w wyborach Trwa głosowanie w lokalach wyborczych. Mieszkańcy Łukowa wybierają swoich przedstawicieli na stanowisko burmistrza, radnych miejskich, powiatowych i wybierają przedstawiciela w Sejmiku Województwa Lubelskiego. Frekwencja na godzinę 12. wyniosła w dzisiejszych wyborach 17,56%.
101-latek z Łukowa spowodował kolizję w Warszawie
101-latek z Łukowa spowodował kolizję w Warszawie 101-letni łukowianin nie będzie miło wspominał piątkowego wieczoru w Warszawie. Mężczyzna jadący oplem Trasą Siekierkowską wjechał w pewnym momencie w bariery energochłonne. O nietypowej kolizji informują największe serwisy informacyjne w kraju.
Kandydaci odpowiadają na pytania
Kandydaci odpowiadają na pytania W ubiegłym tygodniu na łamach Wspólnoty Łukowskiej kandydaci na burmistrza Łukowa zadawali pytania swoim kontrkandydatom. Na kilka godzin przed ciszą wyborczą publikujemy odpowiedzi Henryka Lipca, Macieja Nurzyńskiego, Piotra Płudowskiego i Dariusza Szustka.
"Szustek poniżej średniej" - głos mieszkańca przed wyborami ...
Na kilkadziesiąt godzin przed wyborami, głos na temat jednego z kandydatów postanowił zabrać jeden z mieszkańców miasta. Poniżej publikujemy w całości jego przemyślenia dotyczące sytuacji w mieście.
Wybory 2018: Obwodowe komisje wyborcze
Wybory 2018: Obwodowe komisje wyborcze Mimo iż Łuków podzielony został na trzy okręgi wyborcze w wyborach 21 października, bez zmian pozostają siedziby obwodowych komisji wyborczych. Gdzie będziemy mogli oddać swój głos w najbliższą niedzielę?
Wybory 2018: Okręgi wyborcze w Łukowie
Wybory 2018: Okręgi wyborcze w Łukowie Na trzy okręgi wyborcze został podzielony Łuków w wyborach samorządowych 21 października. Jak wygląda wyborcza geografia w naszym mieście?
Wybory 2018: Jak głosować?
Wybory 2018: Jak głosować? Dobiega końca kampania wyborcza w wyborach samorządowych, planowanych na 21 października. Jakie karty do głosowania otrzymają w niedzielę mieszkańcy miasta?
Wybory 2018: Kandydaci do Rady Powiatu
Wybory 2018: Kandydaci do Rady Powiatu 123 osoby będą walczyły o mandat radnego Rady Powiatu Łukowskiego. Osoby te będą reprezentowały cztery komitety wyborcze: KW Prawo i Sprawiedliwość, KWW Kukiz?15, KW Przymierze dla Ziemie Łukowskiej i KW Polskie Stronnictwo Ludowe.
Zgłoś temat

Zobacz inne galerie

„Pudełko życia” i zdrowe produktyWystawa na 100-lecie „Kościuszki”„Święto Pieczonego Ziemniaka” klas II w ŻdżarachŚlubowanie kadetów w Radoryżu Smolanym Rada zakończyła pracęNowa nazwa po trzech tygodniach?Ulica Popiełuszki już poświęconaNagrody na dzień nauczycielaWycieczka śladami państwowościZłoto i brąz w finale województwaNowi dawcy szpikuObwodnica otwarta, ale nie dla wszystkich

Obejrzyj

Gmina Trzebieszów usuwa azbestWpadła wprost pod samochód [WIDEO]Kolizja na Wyszyńskiego. Policja publikuje nagranie z monitoringuMieszkańcy powiatu w zorganizowanej grupie przestępczejZbierają środki na film wojennyCztery porażki OrlątTragiczna śmierć łukowianina we WłoszechRuszają zapisy na półmaraton w JacieKolejne śmiertelne potrąceniePatriotyczne pieśni i wojsko w parkuPonad 20 interwencji strażakówPielgrzymi idą mimo upału [WIDEO]

Wydarzenia dodajwszystkie

Październik 2018
Pn Wt Śr Cz Pt So N
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031
01
02
03
04
Joanna Różewska w Woli Okrzejskiej
Joanna Różewska w Woli Okrzejskiej
Jedna z najlepszych polskich pianistek przyjedzie w najbliższą niedzielę do Muzeum Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej. Na koncert Joanny Różewskiej zaprasza dyrektor placówki, Maciej Cybulski.
Reklamy

Aktualne ceny paliw

ON 95 98 LPG
- - - -
Ceny paliw promocja

Prognoza pogody

Dwa medale podopiecznych trenera Wałachowskiego
Dwa medale podopiecznych trenera Wałachowskiego
Jolanta Świeczak z GKS Armaty Stoczek Łukowski wywalczyła srebrny medal na Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w zapasach kobiet. Zawody rozegrano 20 października w Chełmie.

Polub nas na facebooku


Polub nas na facebooku


Ogłoszenia   dodajwszystkie

Dam pracę: Lektor j. angielskiego
Nauczamy języków od 25 lat. Specjalizujemy się w szkoleniach przygotowujących do certyfikatów językowych Cambridge. Już 2 tys. naszych słuchaczy zdobyło certyfikaty FCE i CAE. Mamy ...
Inne: Ocieplanie poddaszy i inne pianą natryskową
Skutecznie ocieplamy : - poddasza - stropy - hale - ściany - fundamenty Zalety pianki poliuretanowej : - doskonałe parametry izolacyjne - koszty ogrzewania niższe - skuteczne uszczelnienie brak mostków termicznych - wyjątkowa żywotność - właściwości ...
Kupię: skup spółek
Skupiamy się na ochronie członków Zarządów Spółek z o.o. oraz ich majątku prywatnego. Skupujemy spółki, które nie udźwignęły ciężaru problemów finansowych, w tym kredytów i podatków i ...
Sprzedam: Wysłodki Buraczane Świeże Mokre prosto z Cukrowni Krasnystaw
Świeże Wysłodki buraczane mokre, cukrownia Krasnystaw kampania 2018/20189 + transport 25/26 ton wysłodki Woj. Lubelskie, Małopolskie,Świętokrzyskie,podkarpackie,mazowieckie ,podlaskie cena uzależniona od ilości km od Cukrowni poczatek ...
Dam pracę: kierowca międzynarodowy C+E
Firma z Sanoka poszukuje kierowcy z kategorią prawa jazdy C+E na trasy międzynarodowe. Praca w kółkach. Bardzo dobre warunki finansowe. W celu uzyskania informacji proszę ...
Wydawca
Wydawnictwo Wspólnota
Mateusz Orzechowski
Wygnanów 20
21-306 Czemierniki
NIP: 538-117-96-41
Redakcja
Redakcja Łuków24.pl
ul. Kwiatkowskiego 5
21-400 Łuków
tel. + 48 515 895 342
[email protected] Redaktor Naczelny Łuków24.pl
Tomasz Goławski
tel. +48 515 895 342
[email protected] Reklama
Izabela Szczygielska-Wielgosz
tel. +48 791 184 007 [email protected]
Redakcja
Redakcja Tygodnika
Wspólnota Łukowska

ul. Kwiatkowskiego 5
21-400 Łuków
tel. +48 791 184 007
[email protected] Redaktor Prowadząca
Magdalena Oknińska
tel. +48 501 648 259
[email protected] Redaktor
Marta Karwowska
tel. +48 502 355 766
[email protected] Redaktor
Bartosz Szumowski
tel. +48 516 075 443
[email protected] Reklama
Izabela Szczygielska-Wielgosz
tel. +48 791 184 007
[email protected]
Siedlce Się Dzieje