Reklama

Reklama

11 listopada: uczczą pamięć Wincentego Tomasiewicza

Opublikowano: pon, 7 lis 2016 08:35
Autor: | Zdjęcie: Nadesłane do Redakcji

11 listopada: uczczą pamięć Wincentego Tomasiewicza - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Oprócz oficjalnych obchodów 98. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, dzień 11 listopada będzie też okazją do przypomnienia sobie o Wincentym Tomasiewiczu - bohaterze wojennym urodzonym w Nurzynie niedaleko Łukowa. W Święto Niepodległości zostanie odsłonięta poświęcona mu tablica.

Reklama

Uroczystość odsłonięcia pamiątkowej tablicy na tzw. „mówiącym kamieniu” w parku miejskim w Łukowie zaplanowano na piątek 11 listopada o godzinie 15.00. Uroczystość ta odbędzie się w ramach Listopadowego Pikniku Motocyklowego organizowanego przez Towarzystwo Fruwającej Muchy, Club Weteranów Szos i Andrzeja Zdrojewskiego. Organizatorzy na ten dzień przygotowali również pokaz zabytkowych motocykli, pieczenie kiełbasek i ziemniaków w ognisku oraz wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych. Początek już od godziny 14.00.  

Wincenty Tomasiewicz
urodził się 27 marca 1899 roku w Nurzynie niedaleko Łukowa. Walcząc na frontach I wojny światowej, 8 sierpnia 1917 r. przeprowadziwszy akcję POW na Ukrainie dostał się do niewoli niemieckiej, skąd po kilkunastu miesiącach powrócił do Łukowa. Tutaj też  czynnie pracował jako instruktor Polskiej Organizacji Wojskowej. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, postanowił kontynuować swoją karierę wojskową. 18 listopada 1918 roku wstąpił no nowotworzonego Wojska Polskiego. Posiadając stopień sierżanta stacjonował też w Siedlcach i Białej Podlaskiej.

Wielokrotnie odznaczany za swoje osiągnięcia Tomasiewicz brał też aktywny udział w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku. Otrzymał m.in. zadanie zniszczenia toru kolejowego między Jelskiem a Bochatyczami na terenie dzisiejszej Białorusi. Po wojnie natomiast został wcielony do marynarki, gdzie służył do momentu wybuchu II wojny światowej. Pełniąc funkcję dowódcy okrętu ORP „Nurek” zginął pierwszego dnia kampanii wrześniowej w czasie nazistowskiego bombardowania. Wraz z nim poległo tego dnia jeszcze 15 marynarzy z jego załogi.

Ponadto jak donoszą źródła uzyskane w Centralnym Archiwum Wojskowym, Wincenty Tomasiewicz był też wynalazcą. W piśmie „Wiarus” z 1934 roku możemy przeczytać fragment poświęcony lokalnemu bohaterowi:

W Polsce posiadamy aparaty ratownicze indywidualne (rodzaj sztucznych płuc), wzorowane na przyrządzie angielskim Davisa, jednakże znacznie ulepszone i praktyczniejsze w użyciu. Są one wynalazkiem chorążego marynarki wojennej Tomasiewicza, który zasłużył się już niejednokrotnie w dziedzinie w dziedzinie pracy podwodnej. - Pismo Wiarus, nr 10/1934 (nr 43), s. 1017.

Teraz po latach doczeka się upamiętnienia w Łukowie.



UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.