Reklama

Reklama

Drugie spotkanie z przedstawicielami ŁukPaszu

Opublikowano: pt, 17 cze 2016 11:37
Autor: | Zdjęcie: Wioletta Ekielska

Drugie spotkanie z przedstawicielami ŁukPaszu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Wczoraj odbyło się drugie spotkanie z przedstawicielami ŁukPaszu. W rozmowach brały udział łącznie 34 osoby.

Reklama

Spotkanie odbyło się 16 czerwca w sali widowiskowej Łukowskiego Ośrodka Kultury. Byli obecni przedstawiciele firmy ŁukPasz, ale także firmy Wenglorz, która zajmuje się projektowaniem i budowaniem wytwórni pasz na terenie całego kraju. Obecni na sali mieszkańcy miasta, którzy sprzeciwiają się inwestycji zadawali liczne pytania. Na spotkaniu nie było władz miasta. Jak powiedział prezes firmy Tomasz Semenowicz:

   
Chcieliśmy spotkać się tylko z mieszkańcami, by im przedstawić nasze plany. Nie chcieliśmy by spotkanie zdominowane było przez konflikty mieszkańców z władzami miasta.

   
Piotr Samusionek z firmy Wenglorz, która pracuje nad przygotowaniem projektu technicznego budowy, by poźniej przystąpić do jego realizacji, przybliżył historię zakładu. Odnosił się także do obaw mieszkańców. Wyjaśniał, że wytwórnie pasz nie są uciążliwe ani pod względem hałasu, ani odoru. Wytwórnie pasz nie przekraczają bowiem ustalonych norm hałasu. Mieszkańcy natomiast obawiają się odoru, którego normami nie da się określić.

Z sali, ze strony mieszkańców, którzy przyszli na wczorajsze spotkanie dało się słyszeć głosy, że nikt z nich nie jest przeciwny powstaniu wytwórni, ale nie za ich oknami. Nikt też nie chce smrodu i ciężarówek, które zniszczą i tak już w złym stanie znajdujące się drogi. Mieszkańcy pytali także o to, co dzieje się z cząsteczkami pyłowymi, które są rakotwórcze. W odpowiedzi usłyszeli, że:

Frakcja pylista jest filtrowana i nie wydostaje się na zewnątrz zakładu.

Prezes Semenowicz natomiast pytał łukowian dlaczego nie skorzystali z zaproszenia na wyjazd do Olsztynka i Grajewa. Wtedy mieli by okazję na wałsne oczy przekonać się jak będzie wygladała łukowska inwestycja. W odpowiedzi usłyszał jedynie, że wyjazd był ustawiony, bo jak się ktoś chce pokazać to się przyszykuje.

   
Przedstawiciele inwestora obiecali mieszkańcom, że jeśli to będzie możliwe zmienią numer PKD, poproszą władze miasta o udostępnienie karty inwestycji. By firma nie stwarzała utrudnień komunikacyjnych, w projekcie znalazło się miejsce na zatokę, dzięki której czekające na rozładunek ciężarówki nie będą tworzyły zatorów na drodze. Inwestorzy, odpowiadając na pytania łukowian, zapewniali jednocześnie, że jeśli firma będzie chciała się rozwijać i rozbudowywać to o budynek suszarni, w którym składowana i suszona jest kukrydza.

   
Po zakończonym spotkaniu zapytaliśmy uczestników spotkania o wrażenia. Mieszkańcy wciąz pozostają nieprzekonani.

Teraz firma czeka na decyzję Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Jeżeli RDOŚ uzna, że złożona karta informacyjna jest niewystarczająca, potrzebny będzie operat oddziaływania na środowisko. ŁukPasz złożył w Starostwie Powiatowym w Łukowie wniosek o pozwolenie na budowę. Gdy tylko pozwolenie zostanie wydane, inwestor przystąpi do budowy. W tej chwili prace nad stworzeniem projektu budowlanego zmierzają ku końcowi.


UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.