GMINA STOCZEK ŁUK: Wpadł bo jechał bez kasku. Okazało się, że motorower był kradziony

wiadomosci 33-latek z gminy Stanin zatrzymany został do kontroli w Jedlance. Okazało się, że pojazd którym się porusza skradziono 3 lata temu w Warszawie

Martyna Zakrzewska

Opublikowano: 15 lipca 2020 10:00 | Aktualizacja: 15 lipca 2020 08:18

Wczoraj wieczorem w Jedlance, policjanci z łukowskiej drogówki zatrzymali do kontroli motorowerzystę, który jechał jednośladem bez kasku. Okazało się też, że motorower marki Jawa 20,  którym poruszał się 33-latek z gminy Stanin jest nieubezpieczony i nie ma aktualnego przeglądu.

 

Policjanci sprawdzając motorower ustalili, że pojazd ten został skradziony.

- 33-latek powiedział mundurowym, że nie ma nic wspólnego z kradzieżą motoroweru. Twerdzi, że kupił ten pojazd okazyjnie kilka lat temu przy stacji metra w Warszawie, gdy sprzedawał truskawki - informuje asp. szt. Marcin Józwik z KPP Łuków.

 

Jednoślad został zabezpieczony, wkrótce trafi do prawowitego właściciela. Natomiast 33-latek będzie odpowiadał za popełnione wczoraj wykroczenia. Dodatkowo policjanci będą ustalali dokładnie, kiedy i w jaki sposób 33-latek faktycznie „zdobył” motorower oraz czy wiedział, że był on kradziony.

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • avatar

    miesiąc temu | ocena +0 / -1

    Bu

    Łolazjaaaaaaaaaa.....