Reklama

Reklama

Jubilat z Tuchowicza. Kazimierz Chybowski skończył 100 lat!

Opublikowano: śr, 24 lut 2016 15:28
Autor: | Zdjęcie: Redakcja

Jubilat z Tuchowicza. Kazimierz Chybowski skończył 100 lat! - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Kazimierz Chybowski to mieszkaniec Tuchowicza, który 22 lutego obchodził setną rocznicę urodzin. Z tej okazji rodzina jubilata spotkała się w rodzinnym domu, by odśpiewać mu huczne ?200 lat?.

Reklama

Na spotkaniu urodzinowym, nie mogło zabraknąć lampki szampana, prezentów i życzeń kolejnych lat życia. Oprócz rodziny, jubilata odwiedził Wójt Gminy Stanin, Krzysztof Kazana, który odczytał pamiątkowy list od Premier RP Beaty Szydło. Obecny był również kierownik KRUS w Łukowie, Henryk Tymosz, który przypomniał o należnych panu Kazimierzowi świadczeniach emerytalnych z racji przekroczenia symbolicznego wieku. Z kolei rodzina stulatka - na co dzień rozsiana po całej Polsce - życzyła mu kolejnych lat życia w zdrowiu i pogodzie ducha.

Kazimierz Chybowski urodził się w czasie I wojny światowej, 23 lutego 1916 roku w Tuchowiczu. W tej miejscowości spędził też – z małymi wyjątkami – całe swoje życie. W wieku 7 lat został osierocony przez ojca i od tego czasu musiał pomagać matce w gospodarstwie. Miał również dwoje rodzeństwa.

Kiedy wybuchła II Wojna Światowa, dzisiejszy jubilat pełnił służbę wojskową. Służył pod dowództwem gen. Franciszka Kleeberga, z którym przebył cały szlak bojowy, kończąc go bitwą pod Wolą Gułowską. Tam jako jeniec wojenny zdołał nocą uciec Niemcom. Ukrywając się przed wrogiem, przebył niebezpieczną wędrówkę do rodzinnego domu.

Niestety w czasie wojny na polu walki zginął jego starszy brat Włodzimirz. Pan Kazimierz został więc tylko z siostrą i matką i to głównie na niego spadł ciężar prowadzenia gospodarstwa. Stulatek przez całe swoje życie nie założył własnej rodziny. Mieszkał z siostrą i szwagrem i Tuchowiczu. Po ich śmierci panem Kazimierzem zaopiekowała się rodzina – siostrzeniec wraz z żoną i dziećmi. Co ciekawe, przez całe swoje dotychczasowe życie, pan Kazimierz nie cierpiał na żadne poważniejsze choroby. Nie przyjmował też na stałe żadnych lekarstw.

Przy okazji setnych urodzin, nie sposób nie zapytać, jaka jest recepta na długowieczność. Jak przekonuje pan Kazimierz, ważne są tutaj brak nałogów, pogodne uosobienie i życzliwość.

Na co dzień jubilat zachowuje trzeźwość umysłu i dobrą pamięć. Czyta gazety i książki, słucha radia i ogląda telewizję. Chętnie wspomina dawne czasy. Dla rodziny pan Kazimierz jest kochanym wujkiem. Jest też skromnym głęboko wierzącym człowiekiem. Mówi że wiara w Boga i modlitwa pomogły mu przetrwać trudne chwile.

Gratulując dożycia stu lat, Redakcja portalu Łuków24.pl jednocześnie składa panu Kazimierzowi najserdeczniejsze życzenia samych pogodnych dni i dwustu lat życia!

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.