Wójt Wojcieszkowa dorabia w szkole

wiadomosci Agnieszka Cieślak poszła w ślady Marcina Kiwiora, włodarza małopolskiej gminy Skrzyszów, który pracował jednocześnie jako matematyk w Tarnowie. Wójt gminy Wojcieszków od września uczy historii w Siedliskach. Nie wszyscy mieszkańcy są z tego zadowoleni.

Łuków24

Opublikowano: 5 grudnia 2019 08:43 | Aktualizacja: 5 grudnia 2019 08:43

- Wójt w godzinach pracy w urzędzie gminy pracuje jako nauczyciel w szkole w Siedliskach. A przecież przy wejściu do jej gabinetu można przeczytać, że przyjmuje interesantów od 7.15 do 15.30. Chyba nie da się pracować w tych samych godzinach w dwóch miejscach jednocześnie - mówi mieszkanka gminy, która zgłosiła się do naszej redakcji.

Informację tę potwierdza dyrektor Szkoły Podstawowej w Siedliskach.

- Rzeczywiście, pani Cieślak pracuje w naszej placówce od początku roku szkolnego.  Poszukiwałam nauczyciela historii, a ona ma właściwe kwalifikacje, więc ją zatrudniłam. Nie narzekam na to, jak wykonuje swoje obowiązki - mówi Bożena Chudzik.

Pasja i zawód

Sama pani wójt zdradza nam więcej szczegółów:

- Uczę historii siedem godzin w skali tygodnia. Historia, zwłaszcza regionu, to mój konik, bo z wykształcenia jestem polonistką. Cieszę się, że zarazić mogę młodzież zainteresowaniem tym, co działo się na naszym terenie.

Jak dodaje, zdecydowała się na ten krok, bo "wójtem się bywa, a nauczycielem jest się całe życie".

- Kiedy przestanę rządzić gminą, będę musiała wrócić do profesji, którą uprawiałam przed wyborami. Przerwa w zawodzie, zwłaszcza kilkuletnia, zawsze jest problemem, bo sprawia, że przestajemy się rozwijać. Wtedy trzeba się uczyć na nowo. Poza tym bycie nauczycielem to coś, co daje mi wiele satysfakcji - tłumaczy.

"Wspólnocie" Agnieszka Cieślak mówi również, że w Siedliskach pracuje się jej bardzo dobrze, a powrót do zawodu po roku przerwy jest przyjemną odskocznią. Chwali też sobie kontakty z rodzicami.

Zapytana, do kiedy będzie uczyć historii w Siedliskach, odpowiada, że dla dzieci najlepiej jest, jeśli w ciągu roku szkolnego nie zmienia się nauczycieli. Nie wyklucza jednak, iż siedem godzin lekcyjnych, które prowadzi, może być przekazane innej osobie zatrudnionej w tej szkole. Sprawa ma się rozstrzygnąć w ciągu kilku najbliższych tygodni.

Bez kolizji

Agnieszka Cieślak odpiera zarzuty, że praca w miejscu, które podlega jej jako wójtowi, jest niedopuszczalna.

- Zanim podjęłam decyzję, że to ja będę rozwiązaniem awaryjnym w szkole szukającej nauczyciela, konsultowałam się z prawnikiem i prezesem lokalnych struktur Związku Nauczycielstwa Polskiego. Poza tym postarałam się, żeby w celu uniknięcia konfliktu interesów, zadania związane z edukacją w naszej gminie przejął mój zastępca - tłumaczy.

Wyjaśnia też, że praca w szkole nie koliduje z obowiązkami wójta i nie przeszkadza petentom czy pracownikom Urzędu Gminy. Podkreśla, że wicewójt Piotr Goławski skutecznie zastępuje ją, gdy jest nieobecna w pracy.

- Ustaliliśmy, że on jest dostępny rano, w godzinach, w których pracuję w szkole, a ja później - informuje Agnieszka Cieślak. I dodaje: - Kiedy Rada Gminy ustalała wysokość mojej pensji, jeden z radnych zauważył, że pracuję w Urzędzie Gminy po kilkanaście godzin dziennie. To się nie zmieniło. Jestem do dyspozycji mieszkańców co najmniej do godz. 17.00. Rzadko kiedy opuszczam budynek wcześniej, chyba że jestem w terenie. Robię to kosztem rodziny, ale przyzwyczaiłam się do tych trudów.

"Są ważniejsze tematy"

Wójt Wojcieszkowa zwierza się "Wspólnocie", że męczą ją pojawiające się co jakiś czas anonimy i plotki na jej temat.

- Jeśli się czegoś nie wie, zazwyczaj się zmyśla, dodając konteksty, których nie ma - komentuje. - A to boli. To, że ktoś pracuje w zgodzie ze swoimi kwalifikacjami, chyba nie jest naprawdę ważnym tematem. Dużo ważniejsze dla mieszkańców powinny być, moim zdaniem, finanse gminy czy to, dlaczego przez lata nie w gminie Wojcieszków nie powstawały nowe drogi, Orlik albo biblioteka. To by był dużo większy wyraz troski o gminę.

Agnieszka Cieślak przypomina, że podczas obrad komisji Rady Gminy usłyszała, iż praca w szkole godzi w jej dobry wizerunek.

- Uczciwa praca godzi w wizerunek? - dziwi się. - Chyba nie ma nic złego w uczciwej pracy i poznawaniu problemu od środka, a nie kiedy jest się oficjalnym gościem. Podstawówka w Siedliskach to pięknie położona mała szkoła z łączonymi klasami, która potrzebuje doposażenia. Poznałam tu też bliżej mieszkańców Siedlisk i ich oczekiwania. Czy to coś złego? - kończy.

Anonim od sołtysów, czy jednak nie

W październiku do naszej redakcji wpłynął anonim, którego autorzy podpisali się: "My sołtysi w Gminie Wojcieszków". Pismo dotyczyło funduszu sołeckiego i rzekomych nacisków na rezygnację z niego. Kilka tygodni później "Wspólnotę" odwiedziły z kolei matki uczniów szkoły w Wólce Domaszewskiej. Nie szczędziły krytyki Agnieszki Cieślak i mianowanej przez nią dyrektor miejscowej szkoły, Beaty Zbuckiej.

Zdaniem Agnieszki Cieślak, obie te sprawy to efekt działań kogoś, kto chce jej zaszkodzić.

- Mamy w gminie apogeum plotek obyczajowych. Jeśli nie wiadomo, jak uderzyć w wójta, sięga się po najbardziej podłą broń, czyli wbijanie noża w plecy. Trwa nagonka anonimów. Jak tak dalej pójdzie, cała gmina będzie żyć tym, w jakiej bieliźnie chodzi wójt - skomentowała 4 listopada do sołtysów. Co ciekawe, tego dnia usłyszała od nich, że to nie oni stoją za pismem wysłanym do "Wspólnoty".

Naszej redakcji A. Cieślak odpowiedziała natomiast, co sądzi na temat zarzutów matek uczniów z Wólki:

- Nie będę rozmawiała z mieszkańcami za pośrednictwem gazety, bo to nie jest metoda rozwiązywania problemów. Proszę, żeby osoby, które mają zastrzeżenia, przyszły najpierw do mojego gabinetu, bo dopiero wtedy będziemy poważnie mogli porozmawiać. Jestem zwolenniczką dialogu. Chcę usłyszeć od nich, jakie zarzuty mi stawiają i jakimi dowodami dysponują. Dopóki te osoby się nie ujawnią, będę uważać, że tematu nie ma.



Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.